W końcu mam wrażenie, że mogę się
wyciszyć. Moje święta trwały dalej w najlepsze i muszę przyznać,
że jestem już nimi totalnie zmęczona. O niczym już innym nie
marzyłam jak o posiadaniu całego dnia, który mogłabym wykorzystać
na swoje potrzeby samorozwojowe. Podobno jest dzisiaj Sylwester, więc
należałoby tez skrobnąć i przemyśleć kilka kwestii związanych
z kończącym się rokiem oraz skupić się na postanowieniach
kwartalnych.
Te całoroczne są zbyt odległe i w żaden
sposób nie pomagają mi w osiąganiu swoich celów. Natomiast 3
miesiące są bardzo łatwe do ogarnięcia zarówno tego
teoretycznego, jak i praktycznego.
Wracając jednak do Sylwestra to
spędzam go w towarzystwie G. oraz rodziny. Jak już mówiłam,
musimy się wyciszyć, a impreza na trzy sale w żaden sposób do
tego nie prowadzi.
Wczoraj natomiast byłam na cholernie
długo wyczekiwanym Koncercie Sylwestrowym w filharmonii i to był to
najpiękniejszy krok jaki można było zrobić dla siebie na
zakończenie obecnego roku. Koncert był fenomenalny i niezwykle
emocjonalny, a jego tematem przewodnim były znane i kochane przez
wielu musicale. O koncertach jednak napiszę odrębny post, jako
jednej ze swoich dróg do szczęścia.
Myślę, że o plusach i minusach
postanowień pisaliśmy już wielokrotnie, także nie będę po raz
setny rozkładać tego na czynniki pierwsze. Robienie postanowień,
nawet jeśli żadne z nich się nie spełni to już pewien krok. Krok
ku refleksji, co nam się w obecnym życiu nie podoba i co
chcielibyśmy zmienić. Krok ku temu, żeby kiedyś, czy to w nowym
roku, czy za 5 lat je spełnić. Poza tym, postanowienia to całkiem
niezła frajda. Warto je jednak gdzieś zapisać, żeby miało
niejako moc notarialną, bo trzymanie planów w naszych małych,
zwariowanych główkach pomysłem najlepszym nie jest. Ubiegły rok
był dla mnie bardzo łaskawy, rozwojowy i ekscytujący. W ubiegłym
roku fajnie mi się żyło. Dlatego nie będę pazerna i chcę, żeby
2014 był tylko odrobinę lepszy od 2013. A co z moimi
postanowieniami/planami na pierwszy kwartał 2014 roku?
Starałam się to ogarnąć bardziej
ilościowo, ponieważ jest to bardziej wymierne niż „będę więcej
czytać”oraz nie umieszczam tutaj postanowień bardzo osobistych.
![]() |
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/06/New-Year_Resolutions_list.jpg |
Sfera językowa:
- angielski: zakończyć semestr w sposób bezproblemowy, skupić się na różnistych elementach dodatkowych gramatyki angielskiej, przerobić całą „Gramatykę angielską dla zaawansowanych” M. Mataska, zapisywać każde pojedyncze słówko w moim wielkim zeszycie słówkowym i sukcesywnie do nich wracać, poznać 200 nowych idiomów, obejrzeć seriale BBC o Szkocji oraz Walii, przeczytać co najmniej 2 książki metodyczne oraz 3 beletrystyczne po angielsku.
- francuski- przerobić repetytorium z Edgarda, przesłuchać kilkanaście podcastów, przeczytać 1 książkę lub książeczkę, na bieżąco dodawać i powtarzać słówka z Memrise oraz z Profesor Pierre (minimum 30 tygodniowo) W planach jest również zapisanie się na 8 tygodniowy minikurs francuskiego, ale nie wiem czy będzie on w ogóle realizowany.
- niemiecki: być na bieżąco z lektoratem, dodawać słówka z Memrise i z Profesor Klaus (minimum 30 tygodniowo), zakupić repetytorium gramatyczne oraz leksykalne przerabiając 1/4 ich treści.
- szwedzki: dodawać słówka z Memrise (minimum 15 tygodniowo), przerobić 10 tematów z Trolla, jeszcze raz powtórzyć całe repetytorium „Szwedzki nie gryzie” oraz zakupić to na wyższym poziomie.
Strefa psychologiczna:
Tutaj raczej świata nie podbijemy.
- zrobić więcej rzeczy dodatkowych na studiach niż to moje absolutne minimum, np. przeczytać parę dodatkowych książek na temat mojej specjalności
- dobrze zdać egzaminy
- wybrać się na 1 konferencję psychologiczną
- napisać konspekt teoretyczny i metodologiczny do pracy magisterskiej
- chodzić na wykłady (trudna sprawa)
Strefa rozwój:
- Skończyć 1 kurs na Coursera. za kilka dni zaczynam kurs Medical Neuroscience, a za 20 dni Critical Thinking in Global Challenges,więc jeśli jeden z nich uda mi się ukończyć to będę bardzo szczęśliwa. Jak dotąd nie miałam szczęścia w zrobieniu jakiegokolwiek do końca.
- Skończyć co najmniej 2 szkolenia na Akademii PARP. Nie jakieś wielkie osiągnięcie, ale zawsze otwierające pewną klapkę w mózgu.
- Napiszę 10 postów na blogu (!) i zrobię z nim ostateczny porządek dotyczący jego formuły oraz kształtu.
- przeczytam jedną, mądrą książkę samorozwojową
Strefa Ja:
- ogarnę stres, popracuje nad technikami go niwelującymi i zrobię generalną refleksję na jego temat w marcu 2013. Liczę na duży postęp w tej kwestii
- spróbuje medytacji- największy absurd na tej liście, ale co mi tam :)
- będę częściej chodziła na basen (częściej tzn. co najmniej raz w miesiącu, to i tak spory sukces dla mnie zimą)
- utrzymanie nadal rygoru ćwiczeń co najmniej 5x w tygodniu przez 45 minut. Ale i tak nie jestem fit.
- 20 książek, włączając w to wszystkie wymienione powyżej
- częstsze słuchanie BBC oraz Tok.fm, co najmniej 1 godzina na każda ze stacji w tygodniu
- 1 raz teatr, 1 raz opera, 1 raz filharmonia i co najmniej 3 razy kino.
- 1 raz maraton filmowy i 1 koncert.
- ogarnięcie swojej przestrzeni, czyli jak opanować codzienny huragan w pokoju w sposób prosty i przyjemny- najmniej prawdopodobne postanowienie.
- częściej odpuszczać
- obejrzeć 3 seriale- nadal nie wybrane.
- obejrzeć 12 filmów.
- Będę próbować nowych rzeczy. Nie wiem co to w praktyce znaczy, ale brzmi fajnie.
Mam problem z postanowieniami
dotyczącymi mojego trybu życia. Miło byłoby napisać, że będę
pić mniej piwa i mniej jeść na mieście, ale skoro wiem, że to
się nie spełni, ponieważ sama tego nie chcę to chyba nie ma to
jakiegokolwiek sensu. Te 3 miesiące chcę spędzić edukacyjnie,
mniej pracowo i mniej stresowo. A drugi kwartał myślę, że będzie
już zupełnie inny. Zima i początki wiosny to dla mnie fajny czas,
w którym mogę się totalnie zaszyć w domu z książkami i nie
myśleć o niczym innym. Potem już jest trochę inaczej, nie lepiej,
nie gorzej, ale inaczej. Nie wiem czy te postanowienia są do ambitne
czy nie, ale myślę, że są w lwiej części totalnie do
zrealizowania.
A z okazji Nowego Roku, życzę Wam
trzymania się Waszych postanowień oraz planów, szczególnie tych
wszystkich, które powodują, że jesteście dla siebie i innych
fajnymi i dobrymi ludźmi.
![]() |
http://expertelevation.com/wp-content/uploads/2013/12/New-Year-Resolutions-2014-9.jpg |